Mamo, gryzie!


W okresie wiosenno-letnim w czasie pobytów na świeżym powietrzu jesteśmy narażeni na ukąszenia różnych owadów: komarów, meszek, kleszczy, mrówek.

W zależności od wrażliwości na alergeny pochodzące „od owadów”, ślady ukąszeń mogą być nieznaczne albo pojawia się odczyn zapalny – zaczerwienienie połączone ze swędzeniem, wyraźna opuchlizna.

Są okolice, w których owady występują liczniej: lasy, tereny sąsiadujące ze zbiornikami wodnymi, parki, ale także przydomowe ogródki i mieszkania, w których nieproszeni goście pojawiają się z zapadnięciem zmroku. Ukąszenia owadów nie są przyjemne dla nikogo, ale najbardziej dokuczają dzieciom. Swędzące ślady przeszkadzają w zabawie i prowokują do przynoszącego chwilową ulgę drapania. Podrażnianie objętej stanem zapalnym skóry sprzyja powstawaniu infekcji, co utrudnia gojenie ranek będących skutkiem drapania się. W czasie zabaw (np. w piaskownicy) dzieci mają brudne ręce, więc łatwo o zainfekowanie ranki, które może doprowadzić nawet do ropienia i wystąpienia gorączki. Podwyższoną temperaturę po ukąszeniu owadów miewają osoby szczególnie wrażliwe, a przecież mechanizmy obronne małych dzieci nie są do końca ukształtowane.

Ukojenie
W celu złagodzenia odczynu alergicznego należy stosować maści chłodzące, które zmniejszają swędzenie. Działanie takich preparatów często wzmacniane jest dodatkiem substancji znieczulających, np. lidokainy. W wypadku silnych odczynów zapalnych u dzieci starszych i osób dorosłych możemy zastosować maści o działaniu antyalergicznym z niską dawką sterydów. Niemowlęta i małe dzieci smarujemy maściami homeopatycznymi, które przynoszą ulgę, nie powodując działań niepożądanych, i są absolutnie bezpieczne. Leczenie wspomagające opiera się na podawaniu preparatów wapna, które zmniejszają odczyn zapalny.

Konieczna profilaktyka
Najważniejsza jest jednak profilaktyka. To, że latem towarzyszą nam komary, jest oczywiste, dlatego zabezpieczanie się przed nimi powinno wejść nam w nawyk. Wybierając się nad wodę czy na spacer w zadrzewionej okolicy, zadbajmy o ochronę skóry. Oszczędzi to nam i dzieciom nieprzyjemnego swędzenia i żaden owad nie popsuje zabawy. Wybór repelentów jest naprawdę duży: tradycyjne i homeopatyczne maści odstraszające owady, plastry na bazie citronelli (której zapachu owady nie lubią), brzęczyki, lampy, świeczki zapachowe i preparaty w aerozolu. U niemowląt stosujemy preparaty homeopatyczne i ubranka osłaniające skórę. Pozostałym członkom rodziny polecam preparaty w aerozolu, którymi mogą spryskać skórę i ubrania (komar potrafi ukąsić przez cienki materiał). Wybierając się na spacer, zabierzmy repelent ze sobą – nie zajmie dużo miejsca, a może się przydać.
Pamiętajmy o odstraszaniu owadów, szczególnie w wypadku małych dzieci, żeby uniknąć bolesnych konsekwencji i nie narażać zdrowia dziecka (KLESZCZE!). Pozwólmy im na radosne zabawy i niczym niezmącone korzystanie z letnich dni!

POLECANE DLA CIEBIE

START TYPING AND PRESS ENTER TO SEARCH